Sprawdź numer telefonu: 578 795 514

Ocena: Niebezpieczny
Stopień niebezpieczeństwa:
10%
Liczba wyszukań: 232
Ostatnio wyszukiwany: Czwartek, 23:51
Liczba opinii: 1 (Dodaj opinię)
Uważaj, ten numer jest niebezpieczny odebranie tego numeru, może się skończyć dla Ciebie bardzo źle, możesz stracić pieniądze z konta lub zostać w inny sposób oszukany. Pod żadnym pozorem nie odbieraj niebiezpiecznego numeru.

Opinie na temat numeru

2018-01-13, 11:41
Chciał kupić buty, więc opisze sytuacje jak napisał Pan na pewnej grupce: Wiem, że to długi tekst ale proszę was o przeczytanie do końca. To ważne! Chciałbym opowiedzieć wam historie która wydarzyła się pod koniec listopada zeszłego roku. Tego ranka zadzwonił do mnie nieznany numer. Rozmowa dotyczyła moich ogłoszeń na OLX. Jakiś chłopak chciał ode mnie kupić dwie rzeczy (bluza i buty, zdjęcie poniżej) i zapytał się czy jeżeli weźmie obie to zejdę mu z ceny. Zgodziłem się na jego propozycję. Gdy ustaliliśmy ostateczna kwotę kupujący wybrał miejsce spotkania (Grochów) które miało się odbyć w godzinach popołudniowych/wieczornych. W trakcie oczekiwania na spotkanie dostałem od klienta sms z prośbą o spakowanie butów i bluzy razem aby ułatwić późniejszy transport. Zbliżała się godzina spotkania wiec ruszyłem z mieszkania. Gdy dotarłem na miejsce czekał na mnie młody (ok 18 lat), chudy, 180-185 cm wzrostu, chłopak. Ubrany był w czarną kurtkę z kapturem, czarną czapkę, czarny komin na szyję, czarny plecak, ciemne spodnie oraz tu cecha charakterystyczna czerwone Nike Roshe Two (zdjęcie poniżej). Kupujący zaproponował przejście w okolicę pobliskiej apteki na murek który to było dość dobrze oświetlony w celu obejrzenia przedmiotów i sfinalizowania transakcji. Na miejscu przeprosiłem kupującego za to, że nie udało mi się spakować obydwu rzeczy do jednej reklamówki tylko do dwóch oddzielnych (co chociaż po części mnie uratowało). Gdy kupujący obejrzał obydwa przedmioty stwierdził, że wszystko się zgadza i kupuje zestaw. Dodam, że rzeczy cały czasz leżały na murku na wyciągniecie ręki zarówno mojej jak i kupującego. Chłopak ten powiedział: „to teraz wyciągnę kasę”. Jakie było moje zaskoczenie gdy zamiast pliku banknotów kupujący (złodziej) wyciągnął GAZ PIEPRZOWY i z bliskiej odległości spryskał mi oczy. W tej samej chwili sięgnęliśmy po reklamówkę z bluzą. Niestety napastnik był szybszy. Jednak gdy chciał zabrać jeszcze torbę z butami ja go ubiegłem. I tak ten frajer z moją bluzą w reku zaczął uciekać w kierunku pobliskich bloków. Biegłem tuż za nim. Gdy byłem już naprawdę blisko napastnik wyciągną broń i zaczął do mnie strzelać metalowymi kulkami. Z niedużej odległości w nieosłonięte miejsca trochę boli. Krzyczał do tego „ Nie podchodź kurwa”. W tym momencie gaz pieprzowy zaczął działać. Momentalnie przestałem widzieć cokolwiek. Złodziej uciekł a ja z butami w jednym ręku i telefonem w drugim przez chwilę próbowałem wybrać numer alarmowy. Po kilku minutach udało mi się odzyskać wzrok na tyle aby wybrać numer na ekranie. Po rozmowie z Panią dyspozytorką dostałem odpowiedź, że już do mnie jedzie patrol policji. W czasie gdy czekałem na radiowóz próbowałem się dodzwonić na numer „kupującego” jednak aparat był wyłączony. Gdy policjanci pojawili się na miejscu opowiedziałem im całą historie. W trakcie relacjonowania wydarzeń dostałem dwie wiadomości z numeru złodzieja o treści: „Wychujać chciałeś” oraz „To teraz mnie ganiaj pojebie”. Potem pojechałem z funkcjonariuszami na komendę i powtórzyłem swoje zeznania. Dowiedziałem się, że to co zrobił ten chłopak to rozbój i grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Kilka dni temu dostałem pismo z prokuratury Praga Południe, że zostało wszczęte postępowanie w mojej sprawie. Póki co czekam na dalsze informację a do was zwracam się z prośbą o sprawdzenie w książce adresowej numeru telefonu: 578 795 514 bądź skojarzenie czy jakiś znajomy który pasuje do rysopisu i posiada charakterystyczne czerwone buty bądź chciał sprzedać crewneck Supreme S logo szare rozmiar M. Będę wdzięczny za każdą informację. Mam nadzieję, że tego sk**wiela dopadnie sprawiedliwość a was drodzy koledzy i koleżanki pragnę uczulić na meet-up na „mieście”. Jeżeli już macie to zrobić to lepiej udać się do publicznego miejsca bądź zabrać kogoś ze sobą do asekuracji. Proszę was także o bumpy i udostępnienia aby zapobiec na przyszłość takim sytuacjom. W zdjęciach dołączam także screeny naszej korespondencji SMS.
1


Dodaj opinię